Jakie błędy są najczęściej wykrywane podczas audytów BHP? Zdjęcie: pexels.com
Wypadki w zakładach pracy rzadko są dziełem przypadku. Częściej okazują się skutkiem błędów, które audyt mógłby wykryć znacznie wcześniej.
Audyt BHP to nie tylko formalność. Należy potraktować go jako okazję do dokładnego zbadania firmy pod kątem bezpieczeństwa pracowników. Jego głównym celem jest weryfikacja, czy przyjęte procedury rzeczywiście chronią pracowników podczas wykonania obowiązków, czy też istnieją tylko na papierze. Stawką jest nie tylko uniknięcie kar finansowych (a te mogą sięgać nawet 30 tys. złotych), ale przede wszystkim zdrowie ludzi oraz ciągłość działania firmy. Jak tego uniknąć? Przeczytajcie nasz artykuł i dowiedzcie się, jakie błędy najczęściej wykrywają audytorzy BHP.
Spis treści:
ToggleChyba najczęściej wykrywanym podczas audytów BHP problemem jest fikcyjna ocena ryzyka zawodowego. Dokument bywa skopiowany z internetu, nieaktualny albo niedopasowany do realiów stanowiska. Przykład? Na magazynie pracuje wiele osób, a ORZ jest sporządzona tylko dla magazyniera. Tymczasem zatrudnieni są również operator wózka widłowego i sprzątacz, wykonujący zupełnie inne czynności i narażeni na inne zagrożenia.
Tak sporządzony dokument nie chroni pracodawcy – przeciwnie, jest dowodem jego zaniedbania. O ORZ należy myśleć jak o dokumencie wymagającym częstych aktualizacji – np. po zakupie nowej maszyny, zmianie technologii pracy czy po wystąpieniu wypadku.
Kolejny ważny aspekt to szkolenia BHP. Wiele firm wprawdzie nie dopuszcza pracownika do pracy bez szkolenia wstępnego, ale zapomina o kursach okresowych. Należy jednak pamiętać, że przekroczenie terminu choćby o jeden dzień oznacza naruszenie przepisów. W uniknięciu problemów pomoże systematyczna kontrola terminów oraz ustawienie automatycznych alertów na miesiąc przed wygaśnięciem ważności szkolenia.
Wielu pracodawców zapomina też o konieczności sporządzenia instrukcji dla poszczególnych stanowisk. Szczególnie ważne są one na stanowiskach związanych z obsługą potencjalnie niebezpiecznych maszyn i narzędzi. Taka instrukcja powinna być nie tylko dokładna, ale też łatwo dostępna – i to w miejscu, w którym wykonywane jest konkretne zadanie. Nie może być zamknięta w segregatorze w biurze i dostępna tylko w biurze.
Brak podpisów potwierdzających zapoznanie z zasadami BHP lub brak oświadczeń o odbyciu szkolenia oznacza, że pracodawca nie ma dowodu, iż dopełnił obowiązku informacyjnego. Skutecznym rozwiązaniem jest wprowadzenie jednolitej karty obiegu dokumentów BHP dla wszystkich pracowników.
Audyt bardzo szybko pokazuje różnicę między ustaloną procedurą a praktyką. Środki ochrony indywidualnej są wydane pracownikom, ale ci ich nie używają, a nikt nie egzekwuje nakazu ich stosowania. Pracodawca nie powinien tego zaniedbywać, bo w razie wypadku argumenty takie jak „pracownik nie chciał nosić okularów” nie chronią pracodawcy przed odpowiedzialnością.
Częstym problemem wykrywanym podczas audytów BHP jest również organizacja przestrzeni pracy. Zastawione drogi ewakuacyjne, brak oznaczeń stref niebezpiecznych lub bałagan na stanowiskach zwiększają ryzyko wypadków i opóźniają ewentualną ewakuację. Uwagi wymaga też stan techniczny maszyn. Szczególnie niebezpieczne są niesprawne wyłączniki awaryjne, brak osłon ruchomych części oraz prowizoryczne naprawy.
Za drobne uchybienia inspektor może nałożyć mandat do 2 tys. złotych, a za poważne naruszenia – grzywnę sięgającą 30 tys. złotych. Warto pamiętać, że odpowiedzialność zawsze spoczywa na pracodawcy – nawet jeśli obsługę BHP zlecił firmie zewnętrznej. W skrajnych przypadkach możliwe jest wstrzymanie pracy zakładu, a przy ciężkim wypadku – odpowiedzialność karna osób zarządzających. Za tym, by nie lekceważyć opisanych przez nas aspektów, przemawia ryzyko odmowy wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela.
By zapewnić pracownikom bezpieczne środowisko pracy, pracodawca musi odejść od działań reaktywnych na rzecz prewencji. Zamiast porządkować dokumenty przed kontrolą, warto regularnie uzupełniać dokumentację. Ważne są audyty wewnętrzne prowadzone z odpowiednią częstotliwością, codzienne obchody stanowisk oraz obserwacja zachowań pracowników. Automatyzacja terminów szkoleń i badań lekarskich ogranicza ryzyko przeoczeń, a rozmowy z załogą pozwalają wychwycić zagrożenia, zanim te przerodzą się w wypadek.
Jak widać, audyt BHP to inwestycja, a nie koszt. Dzięki niemu pracodawca może zidentyfikować najsłabsze punkty systemu bezpieczeństwa i wyprzedzić inspektora lub – co gorsza – wypadek.
Artykuł opracowany na podstawie https://www.kof-regard.pl/najczestsze-bledy-wykrywane-podczas-audytow-bhp-jak-ich-uniknac/